|
O Reiki usłyszałem od moich przyjaciół. To było wiosną 1993 roku, kolega wtedy zaproponował - "może zrobić ci zabieg Reiki?" Nie wiedziałem co to jest, ale chętnie się zgodziłem. Wtedy Maciek podszedł do mnie i przyłożył swoje dłonie, poczułem miłe kojące ciepło, zrobiło mi się bardzo przyjemnie. Następnego dnia porosiłem o kolejny zabieg. Był to czas kiedy dość mocno chorowałem. Jednak ta nowa technika przynosiła mi bardzo wiele korzyści. I szybko zacząłem czuć się znacznie lepiej. Przez kilka tygodni moi znajomi robili mi zabiegi. Niestety miało to pewien minus - pieniądze. Za każdy zabieg płaciłem, ponieważ efekty były rewelacyjne chciałem więcej. Któregoś dnia ktoś mi powiedział - ty też możesz nauczyć się Reiki. Byłem cały podekscytowany, zastanawiałem się czy potrzebne są może jakieś predyspozycje albo inne właściwości, ale okazało się że wystarczy pojechać tylko na szkolenie i już będę mógł robić sobie Reiki samemu.
13 listopada 1993 roku z rąk Jana Peterki otrzymałem Inicjację pierwszego stopnia. Po powrocie do domu zacząłem robić sobie zabiegi. Już następnego dnia moje ciał zaczęło dziwnie się zachowywać, pojawiła się temperatura, i kilka dni byłem nieco osłabiony w tym czasie, bardzo się pociłem. Kiedy byłem na zajęciach Mistrz informował nas, że po inicjacji nasze ciało może zacząć się oczyszczać, że takie efekty mogą się pojawić. Jednak po kilku dniach objawy te ustąpiły. Mijały tygodnie, a ja robiłem zabiegi sobie i znajomym, cieszyłem się jak dziecko tą nową możliwością, czułem jak moje dłonie stają się ciepłe i promieniują światłem Reiki, które płynie zawsze kiedy tylko o nim pomyślę. Po trzech miesiącach pojechałem na drugi stopień Reiki, bardzo mi zależało by być na tych zajęciach i udało się.
Wiele osób bardzo się dziwiło co tak młodzi ludzie robią na takich zajęciach, a ja znów byłem pełen szczęścia i radości. Po tych zajęciach podobnie jak i wcześniej moje ciało zaczęło intensywnie się oczyszczać. Wystąpiła bardzo wysoka temperatura. Następnego dnia miały się odbyć zajęcia pierwszego stopnia Reiki, my zostaliśmy na nich. Przyjechało wtedy wielu moich przyjaciół, była świetna atmosfera, wszyscy dobrze się bawiliśmy. Od tego czasu starałem się w miarę regularnie jeździć na zajęcia. Praktycznie przynajmniej raz w miesiącu bywałem gdzieś w innym mieście na zajęciach Reiki.
Któregoś dnia dowiedziałem się, że będą zajęcia dla kandydatów na Mistrzów Reiki. Pojechałem i 20 stycznia 1996 roku zostałem Mistrzem Reiki. To nie było jednak takie proste. Nie inicjował mnie Jan ale inny mistrz z innej linii. Przez kilka tygodnie myślałem o swojej decyzji, czułem, że gdzieś źle postąpiłem. Pojechałem do Jana by prosić go o rozmowę. To był początek, w tym czasie wielu ludzi nie będąc przygotowanymi zostało Mistrzami Reiki. Mijały tygodnie a ja nie mogłem się zebrać, obawiałem się poprowadzić zajęcia. Czułem, że gdzieś nie wszystko potoczyło się tak jak trzeba. W tym czasie poznałem też Witka Słabego. Bardzo mi pomógł w tamtym momencie i praktycznie to dzięki jego osobie chyba zostałem Mistrzem i podjąłem to wyzwanie, to on mnie zainspirował i pokazał najważniejsze drogowskazy.
Wiosną 1998 roku pojechałem na pierwszą konferencję Mistrzów Reiki - konferencję Aliance Reiki. To było cudowne doświadczenie, które całkowicie mnie odmieniło. Wtedy poznałem osobiście Philis i innych mistrzów.(zajęcia u Philis) Po kilku tygodniach podjąłem decyzje by przejść przez specjalny program który Philis przygotowała dla Mistrzów pragnących nauczać w sposób tradycyjny i w październiku pojechałem na Usui I, a w czerwcu 1999 roku na Usui II.(zajęcia u Philis ) Był to czas kiedy dużo rozmawiałem z innymi Mistrzami, wymienialiśmy się doświadczeniami. (Mistrzowie wracają ze wspólnego spaceru) Później były kolejne konferencje i zjazdy Mistrzów. Jednak dopiero w kwietniu 2002 w trakcie konferencji w Gesfeld po raz pierwszy poczułem się naprawdę Mistrzem Reiki. Był moment kiedy przedstawiali się Mistrzowie praktykujący, pierwszy rok swojego życia, drugi i tak dalej. A ja byłem w siódmym roku mojego Mistrzostwa. To było niesamowite doświadczenie. Kiedy prowadzę zajęcia uważam, że tak samo jak inni jestem tu by się uczyć, być Mistrzem to pewna świadomość która budzi się we mnie tylko w trakcie kiedy inicjuję. Wiem, że moja droga którą obrałem do Reiki niebyła najprostsza, ale dziękuje Stwórcy, że akurat tak mną kieruje.
Zajęcia Reiki prowadzę od paru lat, są chwile kiedy się śmiejemy ,(bywa wesoło) kiedy tańczymy,(taniec na materacu)kiedy robimy sobie wspólnie zabiegi,(wspólne zabiegi) a czasami wspólny zabieg wygląda tak(a czasami wspólny zabieg wygląda tak) kiedy pojawia się refleksja (refleksja) i wzruszenie.(chwile wzruszeń) Najczęściej zajęcia odbywają się w przedszkolu ale, bywają też w innych ciekawych miejscach.(na świeżym powietrzu) Dziękuję moim organizatorom za ich pomoc i pracę, za wspaniałe posiłki, które od wielu lat gotuje nam w Łodzi nasza kuchareczka.(nasza kuchareczka) I wszystkim tym dzieki którym te zajęcia sie odbywają moim uczniom( absolwenci z dyplomem w ręku). Pozostaje mi tylko zaprosić was na kolejne spotkanie z Reiki
Brałem udział w Światowych Zjazdach Mistrzów należących do Międzynarodowego Przymierza "The Reiki Alliance":
XVI Zjazd Mistrzów - 1998 rok Gersfeld, Niemcy- "Duch Reiki II"
XIX Zjazd Mistrzów - 2000 rok Retie, Belgia- "Przekaz ustny"
XX Zjazd Mistrzów - 2002 rok Gersfeld, Niemcy- "Sięganie do korzeni"
XXI Zjazd Mistrzów - 2003 rok Trimurti,Francja- "Renesans Reiki"
XXIII Zjazd Mistrzów - 2005 rok Girlleje, Dania
Brałem również udział w specjalistycznych Szkoleniach dla Mistrzów Reiki prowadzonych przez Phyllis Lei Furumoto w zakresie zachowania czystości przekazu Systemu Usui Shiki Ryoho. Jestem jednym z czterech Mistrzów Reiki w Polsce, którzy odbyli te szkolenia:
1. USUI I - październik 1998 Chile
2. USUI II - czerwiec 1999 Austria
|